slideshow 1slideshow 2slideshow 3slideshow 4slideshow 5slideshow 6slideshow 7slideshow 8slideshow 9slideshow 10slideshow 11slideshow 12slideshow 13

pilot wycieczek

maj 2015
Markha: ukryta dolina Himalajów
Kolejny wyjazd trekkingowy do Ladakhu mojego autorstwa, zrealizowany z Exploruj.pl. Zgrana, fajna ekipa, z którą bardzo miło było wędrować i spędzać czas. Wczesny sezon, a dzięki temu wciąż mało turystów w Leh i zaledwie kilku trekkerów spotkanych na szlaku. Jak zwykle świetna ekipa opiekujących się nami górali ladakhijskich z rewelacyjnym kucharzem, który codziennie rozpieszczał nas kulinarnie. Trochę nietypowy początek treku - powódź zerwała most i musieliśmy przeprawić się przez rzekę Zaskar na pontonach. Mocna końcówka treku, bo przełęcz, którą dołożyliśmy ostatnio do programu, choć nie jest bardzo wysoka, to do łatwych nie należy i była mocnym akcentem. W drodze do Kaszmiru zaskakujący śnieg, a później miły wypoczynek w Śrinagarze.

kwiecień 2015
Everest Base Camp
Jeśli może istnieć wyjazd, o którym kiedykolwiek zapomnę, to ten takim na pewno nie będzie. To miał być w miarę zwykły wyjazd trekkingowy w rejon Everestu zorganizowany przez Exploruj.pl. Celem była Baza pod Everestem i szczyt Kalapathar. Pogoda zmienna - jak na wiosnę przystało. Na początku trochę deszczu, śniegu i sporo chmur przysłaniających widoki, a tam gdzie trzeba: lampa i świetna widoczność. Znów udało się dolecieć i wylecieć z Lukli zgodnie z planem... No właśnie - nasz lot z Lukli 25-go kwietnia. Po przylocie do Katmandu zameldowaliśmy się w hotelu i po prysznicu mieliśmy iść na obiad, a później zwiedzanie. I wtedy się zatrzęsło... (Więcej o tym napisałem na blogu). Wylecieliśmy dwa dni później samolotem ewakuacyjnym zorganizowanym przez polski MSZ. Żegnając się z Chandanem, jego żoną Silu oraz jej siostrą powiedziałem "Do zobaczenia jesienią!". Dziewczyny mocno przestraszone, ciągle czujne i tą czujnością zmęczone. Mam nadzieję, że rzeczywiście uda się wrócić jesienią. Wierzę, że najlepszy sposób na pomoc Nepalczykom to jeżdżenie tam w nadchodzących sezonach. Ja chcę jechać!

przełom marca i kwietnia 2015
Sanktuarium Annapurny
Od dżunglowej, spacerowej sielanki po prawdziwie górską, zimową przygodę. Pod znakiem wiosennej eksplozji kwiatów, zapachów i zachwytów nimi. Wśród ptaków, które pod koniec wypatrywali już wszyscy (i to nie za moją sprawą). Jakby monsunowo, bo niemal codziennie padało. No i z niezapomnianą - myślę dla wszystkich - przygodą nocnej wędrówki z MBC do ABC. - Taki był nasz wiosenny trek do Sanktuarium Annapurny przygotowany przez Exploruj.pl. Annapurna nie zawiodła: pokazała się w pełnej krasie, w bezchmurny poranek, w zimowej scenerii - prawdopodobniej najpiękniej ze wszystkich moich wizyt w Sanktuarium.

fotoblog podróżniczy

Gdzie ostatnio byłem? Co ostatnio sfotografowałem? - Zobacz na moim fotoblogu.
 
Nie mozna wyswietlic IMG_5151.jpg - Tylko 4 godziny!, 2015.05.30 23:12 IST, fot.: Radek Kucharski
Tylko 4 godziny!
2015.05.30 23:12 IST
fot.: R. Kucharski

aktualności

7 marca 2015
Ciekawe ubezpieczenie dla podróżujących i wszystkich osób aktywnie spędzających czas w tym uprawiających sporty wysokiego ryzyka
Dowiedziałem się ostatnio o ubezpieczeniu, na które warto zwrócić uwagę nie tylko planując podróż. Obejmuje ono m.in. wędrówki górskie do wysokości 6000m (z możliwością podniesienia tego limitu), wspinaczkę, narciarstwo oraz uczestnictwo w biegach, w tym biegach górskich. Dla mnie szczególne atrakcyjna jest możliwość zmiany ograniczenia dotyczącego długości pojedynczego wyjazdu - standardowo jest 8 tygodni, można wydłużyć do 16-tu. Ubezpieczeniem objęci jesteśmy przez rok od momenty zawarcia umowy, a nie przez rok kalendarzowy - to jedna z korzyści względem ubezpieczenia związanego z członkostwem w Alpenverein. Korzystna jest też cena i kwoty ubezpieczenia, a w szczególności kosztów ratownictwa. Szczegóły tutaj.

galeria fotografii



Krajobrazy Kerali
Grudzień 2013 r.


Wschód słońca w Sańći
Grudzień 2013 r.


Buddyjskie zabytki Sańći
Grudzień 2013 r.

najważniejsze podróże

grudzień 2014 i styczeń 2015
Druga zima w Ladakhu
Coraz śmielej podchodzę do zimy. Coraz bardziej podoba mi się w Ladakhu o tej porze roku.
Tym razem w planie miałem przejście przez przełęcze do Zaskaru (Zanskaru) oraz powrót do Leh lodową drogą po zamarzniętej rzece Zaskar (Zanskar) - czyli przejście tak zwanego "Trekkingu Czadar". Ruszyłem 19 grudnia z Lamajuru. Sengge La (ok. 4954 m n.p.m.) puściła, Hanuma La - nie (zobacz więcej o tym), ale do Zaskaru i tak się dostałem. Powrót "Czadarem" ("Chadar Trek") w towarzystwie 20 górali Ladakhijskich w ekspresowym tempie. Na koniec jeszcze krótki trek przez przełęcz Ganda, a na deser cudowny lot nad Ladakhiem. Zdjęcia w moim fotoblogu na tej stronie oraz w w serwisie blogspot.com.
Ten sezon utwierdził mnie w przekonaniu, że Ladakh zimą, to znacznie więcej niż tylko "Czadar Trek"!

przewodnik "Trekking in Ladakh"

A Cicerone guidebook by Radek Kucharski "Trekking in Ladakh"
Trekking in Ladakh
autor: Radek Kucharski
wydawnictwo: Cicerone Press
wydanie: pierwsze, 19/10/2012
ISBN: 9781852846756

Książka jest efektem mojej kilkuletniej pracy i setek kilometrów przewędrowanych po górach Ladakhu. Proponuję w niej 8 tras o zróżnicowanej trudności i różnych wymaganiach. Opis tras poprzedzony jest obszernym wstępem dotyczącym kultury regionu oraz informacjami praktycznymi o dotarciu do Ladakhu i przygotowaniu trekkingu. Więcej informacji na na stronach wydawnictwa.

wideo-prezentacje fotografii

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer